Słowa zachęty: Złote przeboje, złote wspomnienia

Picture of Chelsi, Her Mom and Her Child at the Carnival Hosted by Her Mom's Assisted Living Facility

Złote starocie, złote wspomnienia

przez Chelsi Bisbey

Kiedy weszliśmy do ośrodka opieki wspomaganej mojej mamy podczas ich wiosennego karnawału rodzinnego, dostrzegłem ją na patio, zanim ona nas zobaczyła. Słuchała zespołu grającego na żywo i bezgłośnie powtarzała każde słowo starej piosenki Dela Shannona „Runaway”. Uśmiechała się, a jej oczy błyszczały z ekscytacji. Widziałem, że rozkoszowała się znajomością muzyki.

W tygodniach poprzedzających karnawał FTD mamy zadała nam kilka druzgocących ciosów: Po pierwsze, nasze imiona stopniowo zaczęły pojawiać się coraz rzadziej w jej rozmowie, a wkrótce potem w ogóle przestała zwracać się do nas po imieniu. Kiedy odwiedziliśmy naszą rodzinę w święta, nie rozpoznała swojego rodzinnego miasta i pomimo swojej dożywotniej miłości do bycia matką, była zdezorientowana, czy ma inne dzieci, czy ja mam więcej niż jedno. Poczułem się bezradny, patrząc, jak próbuje wypełnić pustkę, którą stworzyła jej utrata pamięci, gdy łapała się nazw i osób, które nie istniały. Więc kiedy zobaczyłem ją na patio tego dnia, stukającą dłońmi w rytm i bezgłośnie powtarzającą słowa piosenki, której znała każde słowo, poczułem się zwycięzcą. Widzisz, FTD! Nie wziąłeś wszystkiego!

Przez całe moje dzieciństwo, moja mama grała i śpiewała dla mnie muzykę swojej młodości. Shirelles, Drifters i Carpenters byli ścieżką dźwiękową naszego życia. Grała Four Seasons w drodze na trening pływacki, Everly Brothers w drodze do Granny's, Chiffons, gdy mieliśmy złamane serca, i Lesley Gore podczas wypraw do sklepu spożywczego. Poczułam się tak zbuntowana, gdy przekonałam mamę, by zaryzykowała zniszczenie jej starannie podartej, spryskanej i upierzonej grzywki, opuszczając szyby w naszym niebieskim minivanie Chrysler i puszczając „You Don't Own Me” w drodze po płatki śniadaniowe i chleb na nadchodzący tydzień. Z fałszywymi mikrofonami w dłoniach, śmialiśmy się i śpiewaliśmy razem, a zwykła wyprawa do sklepu spożywczego przerodziła się w występ naszpikowany gwiazdami.

Ostatnio te złote starocie pomogły mi rozpoznać i zapamiętać moją mamę taką, jaka jest, w czasie, gdy jej choroba może często sprawiać, że czujemy się bardziej jak obcy. Słuchanie „naszej muzyki” pomaga mi przeżywać wspomnienia na nowo i przypominać sobie szczególne niuanse jej energii, radości i żywotności w czasie, gdy jej choroba odebrała jej wiele z tego. Tego dnia na patio, śpiewając razem z Del Shannon, czułem się jak za dawnych czasów, śpiewając razem w samochodzie – moja mama w wieku, w jakim jestem teraz, jej córka jedzie na miejscu pasażera, próbując nauczyć się słów. I mimo to to wspomnienie jest słodko-gorzkie, ponieważ chociaż wspominanie dobrych czasów z moją mamą przynosi mi radość, szybko pojawia się po nim uczucie urazy do FTD i wszystkiego, co nam zabrało. Fuj! FTD sprawia, że nawet piękne wspomnienia stają się smutne. 

FTD skazuje moją mamę i mnie na dwa odrębne światy: moja mama nie zna siebie, ponieważ nie pamięta przeszłości, a ja, jej opiekun, potrafię tylko pamiętaj o niej, przypominając sobie przeszłość. Aby znaleźć nadzieję, Spotykam ją w chwili obecnej. Kiedy widzę moją mamę śpiewającą i uśmiechającą się na patio, po tym, jak przeżywam na nowo radość wspomnienia, z którym mnie łączy, i po tym, jak czuję ukłucie żalu, ponieważ nie może dzielić się ze mną wspomnieniem, muszę wrócić do chwili obecnej, aby dzielić się doświadczeniami i cieszyć się nimi z moją mamą.

I dokładnie to robię. Wychodzę na patio, dołączam do śpiewu, chłonę słońce karnawału i cieszę się naszym czasem razem, autentycznie. Doceniam chwilę taką, jaka jest – nie taką, jaka była w przeszłości i nie taką, jaka mogłaby być, gdyby nie FTD. Teraz moja mama i ja tworzymy naszą więź.

 

Bądź na bieżąco

color-icon-laptop

Zarejestruj się już teraz i bądź na bieżąco dzięki naszemu biuletynowi, powiadomieniom o wydarzeniach i nie tylko…